Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2013

Biała szmata

Prolog Patrzę w te jego brązowe oczy. Błyszczą pełne uczucia, które dla mnie stało się już obce i dalekie. Uczucia, które dawno wyparłem i zapomniałem, a zarazem tak bardzo chcę na nowo poznać. A jednak za nimi dostrzegam coś, czego mi nie mówi. Patrzy i patrzy, a ja wciąż staram się wyłudzić prawdę spojrzeniami, błaganiami i kolejnymi gestami cielesnymi. Przykładam dłoń do jego policzka. Jest taki rozpalony. Przesuwam delikatnie po nim kciukiem, a resztą palców dotykam jego ucha. Co chwilę obdarza mnie niepewnym mrugnięciem powiek. To takie stresujące. Jest taki śliczny. Taki mój tej nocy. Spoglądam w te oczy czując nadzieję na kolejne dni. Może to ten? Ten jedyny? Może to na niego tyle czekałem? Co jednak znaczy ten strach w jego oczach? Nie rozumiem. Uśmiecham się delikatnie zachowując maksymalną ostrożność i dbając o nagle zaistniałą powagę sytuacji. Już coraz to bardziej gęstą mgłą otacza się orgazm, który oboje przeżyliśmy przed dosłownie minutą. Przez chwilę ...